Ikona Facebook
Strona główna > POZNAJ NASZYCH AUTORÓW – Jarosław Fischbach

POZNAJ NASZYCH AUTORÓW – Jarosław Fischbach
06.10.2021

Gdzie szukać pomysłów i inspiracji do napisania książki? O czym powinni pamiętać początkujący pisarze? Po jakie gatunki literackie najchętniej Pan/Pani sięga? Na te i inne pytania udzielili odpowiedzi autorzy, którzy wydali swoje książki z pomocą Rozpisani.pl.

Dziś zapraszamy do wywiadu z Jarosławem Fischbachem, autorem książek „Polskim szlakiem przez Amerykę Południową”, „O jeden ląd za daleko”, „Powałęsajmy się po Polsce. Szlakiem Lecha Wałęsy” i „Polskie nazwy geograficzne na mapie świata. Wczoraj i dziś”.

Jarosław Fischbach – podróżnik śledzący losy Polaków na świecie. Absolwent geografii na Uniwersytecie Łódzkim. Wielki fan Skaldów. Autor książek: „O jeden ląd za daleko”, „Polskim szlakiem przez Amerykę Południową”, „Powałęsajmy się po Polsce. Szlakiem Lecha Wałęsy”, „Polskie nazwy geograficzne na mapie świata. Wczoraj i dziś”; współautor „Atlasu Polonii Francuskiej” i przewodnika „Szlakiem Skaldów”. Książka „Polskim szlakiem przez Amerykę Południową” uzyskała wyróżnienie na Festiwalu Odkrywców i Podróżników „Mediatravel”, była prezentowana w środowiskach polonijnych w: Nowym Jorku, Buenos Aires, Kurytybie, Sao Paulo i Santiago de Chile. Publikował w: „Przeglądzie Polonijnym”, „Poznaj Świecie”, „Rzeczpospolitej”, „Gazecie Wyborczej” , „Dzienniku Łódzkim”, brazylijskim „Projecoes – Revista de estudos polono-brasileiros”, nowojorskim „Nowym Dzienniku”, amerykańskim „Magazynie Polonia” i „Link to Poland”. Autor wystaw fotograficznych m.in. w: Sao Paulo, Buenos Aires i Kurytybie.

 

 

Co wydanie książki zmieniło w Pana życiu?

Do tej pory wydałem cztery książki oraz piątą napisaną wspólnie z kolegami. Każda książka to wielka satysfakcja, radość, że mogę podzielić się swoimi przeżyciami, spostrzeżeniami i wiedzą z czytelnikami. Jeżeli później książka znajdzie nabywców, czytelników, którzy dzielą się z autorem swoimi spostrzeżeniami, to satysfakcja jest jeszcze większa. Dla mnie bardzo ważne są spotkania autorskie z czytelnikami, zainteresowanie Ich tematem książki. Pisząc swoje książki, mam nadzieję, że będą one interesujące dla określonej grupy czytelników i do nich staram się dotrzeć. Wydanie każdej książki to dla mnie wielka i nieoczekiwana przygoda. Pierwsza moja książka „Polskim szlakiem przez Amerykę Południową” była okazją do bardzo dużej liczby prezentacji i spotkań autorskich oraz wyjazdów do środowisk polonijnych w obu Amerykach: Sao Paulo, Buenos Aires, Kurytyba, Santiago de Chile, Nowy Jork. Wielkie i niezapomniane przeżycia.

Własna książka może być też doskonałym prezentem. „Polskim szlakiem…” podarowałem wielkiemu polskiemu poecie, twórcy wielu tekstów piosenek dla: Skaldów, Marka Grechuty, Czesława Niemena, Grzegorza Turnaua – Leszkowi Aleksandrowi Moczulskiemu. Poetę zainteresował rozdział o tangu argentyńskim i w podzięce za książkę i nasze spotkania napisał i zadedykował mi wiersz „Radość tańca”. Muzykę do tego tekstu skomponował Jacek Zieliński i tak piosenka znalazła się w repertuarze „Skaldów”, nagrana jest na CD i grywana na koncertach. Pisząc książkę, nie mogłem nawet o tym marzyć. Po napisaniu książki i jej promowaniu czekać mogą na Was niesamowite przygody, o których nawet nie śnicie.

Wydanie specyficznego przewodnika turystycznego „Powałęsajmy się po Polsce. Szlakiem Lecha Wałęsy” to możliwość spotkania i podarowania książki Lechowi Wałęsie. Możliwość poznania wielu ludzi, którzy na różnym etapie życia spotykali się z twórcą Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Wielka satysfakcja dla mnie, gdy uzyskałem zgodę na zamieszczenie w przewodniku rysunków Jacka Fedorowicza. Były też kłopoty z wydaniem książki, gdyż na jej okładce chciałem umieścić tytuł pisany czcionką „solidaryca”, a jest to pismo zastrzeżone przez jego twórcę, Jerzego Janiszewskiego. Początkowo nie uzyskałem zgody na zaproponowany projekt okładki, ale po pewnym czasie pojawiła się możliwość, aby okładkę zaprojektował mieszkający w Hiszpanii twórca logo „Solidarności”. Mam nadzieję, że opracowanie przeze mnie nowego szlaku turystycznego i wydanie przez Rozpisani.pl przewodnika pozwoli na odkłamanie historii i przedstawienie rzeczywistości taką, jaka ona jest, a każdy z czytelników i turystów będzie mógł wyrobić sobie własne zdanie na temat Lecha Wałęsy i najnowszej historii Polski.

 

Czy pracuje Pan nad nowym tytułem?

W tej chwili raduję się z wydanej w ostatnich dniach przez Rozpisani.pl mojej nowej książki. Jest to zupełnie inna publikacja, dotykająca pogranicza geografii i historii. Jej tytuł to „Polskie nazwy geograficzne na mapie świata. Wczoraj i dziś”. Polskich nazw: szczytów, gór, zatok, rzek, wiosek, miast… znalazłem grubo ponad 1.000, znajdują się one na wszystkich kontynentach. Chciałbym, aby czytelnicy po przeczytaniu książki wyruszyli w świat, by poznawać te polskie miejsca. Wiele z nich znajduje się blisko, w Niemczech, Rumunii czy Bośni. Ale polskie ślady znajdziemy też bardzo daleko, np. na Alasce czy Antarktydzie. Razem z wydawnictwem będę pracował, aby z promocją książki dotrzeć do zainteresowanych książką czytelników w Polsce, a także w środowiskach polonijnych na całym świecie. W tych dniach dodatkowo uświadomiłem sobie, jak książka ta jest aktualna i inspirująca do pewnych przemyśleń. Polskie nazwy geograficzne w różnych częściach świata to bardzo często dzieło i spuścizna polskich migrantów i uchodźców uciekających przed represjami zaborców i okupantów. W wielu krajach na świecie, w Afryce, Azji, obu Amerykach,  przyjmowano Polaków z radością, udzielano im wsparcia i pomocy. A dziś na granicy polsko-białoruskiej budujemy mury i zasieki przed chroniącymi się przed wojnami, chorobami i głodem biednymi uciekinierami z Iraku, Afganistanu, Syrii… Może to też dobry temat do kolejnej książki?

Pewnie niedługo, w jesienne i zimowe wieczory będę ponownie myślał o kolejnej książce. Pomysł na nią już jest – to powrót do Ameryki Południowej i mieszkających tam naszych rodaków. Jest ich tak wielu, mają niezwykle ciekawe, inspirujące i zupełnie nieznane historie. Warto je przybliżyć szerszej rzeszy czytelników. Byłoby to zamknięcie pewnego kręgu. Swoją publikatorską aktywność zacząłem od książki o Polakach w Ameryce Południowej i tym tematem bym również zakończył. 

 

Czy mógłby Pan udzielić jednej rady początkującemu pisarzowi?

Bądźcie konsekwentni! Jeżeli zaczniecie pisać, to koniecznie doprowadźcie swoją niełatwą pracę do końca. Czasami w pisaniu trzeba zrobić przerwę, zastanowić się, co dalej. Piszcie tylko wtedy, gdy będziecie w dobrym, pozytywnym nastroju. Mnie w pisaniu bardzo pomagała moja ulubiona muzyka, zazwyczaj byli to „Skaldowie”, a czasami „Radość tańca” – piosenka, która powstała dla mnie i była zainspirowana moją książką.

 

Po jakie gatunki literackie najchętniej Pan sięga?

Moim wielkim Mistrzem jest Ryszard Kapuściński. Czytam jego książki od pół wieku. Bardzo mądry człowiek, potrafiący przedstawić w szalenie interesujący sposób historię konfliktów w różnych zakątkach świata. Człowiek mający wielką wrażliwość społeczną, nie wykluczający żadnej strony konfliktu. Jego spostrzeżenia i wnioski sprzed kilkudziesięciu lat są i długo jeszcze będą aktualne. Kapuściński od dawna dostrzegał, że główny problem stanowi „Ten Inny”, ten inny kulturowo, religijnie, duchowo, politycznie, społecznie…

Zawsze lubiłem i nadal lubię dobrą powieść, reportaże i literaturę podróżniczą, wychowałem się na książkach: Ernesta Hemingwaya,  Arkadego Fiedlera, Wojciecha Ostrowskiego. Czerpię nauki i wzory zachowania od takich osób jak Elżbieta Dzikowska, która często podkreśla, że nasz uśmiech w stosunku do ludzi, których odwiedzamy, otwiera nam wszystkie bramy. Nie cierpię natomiast zadufanego w sobie i podkreślającego na każdym kroku swoją wyższość Wojciecha Cejrowskiego.

Nigdy nie próbowałem nawiązywać czy naśladować swoich Mistrzów, po prostu wiem, że dzielą nas lata świetlne. Oni są Mistrzami a ja amatorem, który pragnie podzielić się z czytelnikami swoimi przeżyciami, i zdobytym doświadczeniem.

 

Czy zajmował się Pan samodzielnie promocją swojej książki?

Tak, zajmowałem się i kiedyś przynosiło to bardzo dobre rezultaty. Wymagało ogromnej pracy, zaangażowania, a gdy ta mrówcza praca dawała rezultaty, to czułem wielką satysfakcję. Teraz czasy są inne i człowiekowi urodzonemu w połowie ubiegłego wieku ta samodzielna promocja już nie wychodzi tak dobrze. Sądzę, że warto skorzystać ze sprawdzonych, profesjonalnych wydawnictw, które potrafią zająć się reklamą i dystrybucją wydanej książki. Na pewno nie zaszkodzi nasze zaangażowanie w promocję swojej książki, a połączenie wysiłków autora i wydawnictwa przyniesie najlepsze rezultaty.

 

Gdzie szuka Pan pomysłów i inspiracji?

Sądzę, że najlepiej pisać o sprawach, na których się znamy, które są naszą pasją, o których dużo wiemy. Moje wieloletnie pasje to podróże, poznawanie ludzi i świata, docieranie do Polaków mieszkających na całym świecie, nawiązywanie nowych kontaktów. Z czasem przeradzają się one w przyjaźń, w częste spotkania. Z każdego przyjazdu przywoziłem dużą dokumentację: notatki, zdjęcia, filmy, czasopisma, gazety... Przed wyjazdem przygotowywałem się do niego merytorycznie, po powrocie rozszerzałem swoją wiedzę, pisałem artykuły i reportaże, organizowałem wystawy zdjęć, prelekcje i wykłady. Później nadszedł czas na napisanie książek: „Polskim szlakiem przez Amerykę Południową”, „O jeden ląd za daleko” (publikacja wydana nakładem PWN), a także „Powałęsajmy się po Polsce. Szlakiem Lecha Wałęsy” i „Polskie nazwy geograficzne na mapie świata. Wczoraj i dziś”.

Czasami inspiracje i pomysły do napisania książek przychodzą do nas same. Tak było, gdy zaczęto fałszować, pisać na nowo najnowszą historię Polski… Nie mogłem i nie chciałem pozwolić na zakłamywanie historii „Solidarności” i Lecha Wałęsy. Stąd pomysł na przewodnik turystyczny szlakiem Lecha Wałęsy i przedstawienie w nim postaci, która zmieniła Polskę, Europę i świat. Książkę zadedykowałem swojej wnuczce i jej pokoleniu, z nadzieją, że cenić będą prawdę i nie będą się nigdy lękać złej władzy. Kolejny pomysł na książkę znów pisze życie, a właściwie „nasi”, pożal się Boże, politycy. Porównanie historii polskich emigrantów i uchodźców z emigrantami i uchodźcami stojącymi u granic Polski i Unii Europejskiej obecnie. Jest o czym myśleć i co porównywać.

Większość moich książek związana jest z podróżami, tymi odległymi a także bliskimi, więc drodzy przyszli autorzy książek, zadedykuję Wam cytat mojego Mistrza – Ryszarda Kapuścińskiego: „Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca…”.

Inna moja pasja to muzyka, a zwłaszcza Skaldowie, dla uczczenia 50-lecia powstania zespołu razem z kolegami, Jackiem Kabatą i Mariuszem Szylakiem, wspólnie przygotowaliśmy i wydaliśmy przewodnik turystyczny „Szlakiem Skaldów”.

 

 

Rozpisani Azymut PWN IBUK Biblionetka iFormat Księgarnia PWN
Serwis ROZPISANI.PL jest częścią Grupy PWN i należy do Wydawnictwa Naukowego PWN S.A.
Wydawnictwo Naukowe PWN S.A., ul. G. Daimlera 2, 02-460 Warszawa, www.pwn.pl
Spółka zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy, XIV Wydział Gospodarczy, nr KRS 0000067444, kapitał zakładowy: 4 250 606,00 zł
© 2021 Grupa PWN S.A.


1.2.1.1399