Ikona Facebook
Strona główna > POZNAJ NASZYCH AUTORÓW – Grzegorz Noras

POZNAJ NASZYCH AUTORÓW – Grzegorz Noras
23.03.2021

Z okazji premiery dwóch nowych książek Grzegorza Norasa – powieści „Brydżyści” i podręcznika dla nauczycieli z gotowymi scenariuszami lekcji „Zajęcia twórcze w szkole cz.2” – zapraszamy do przeczytania wywiadu z naszym autorem.

 

Kiedy odkrył Pan swój talent pisarski i co sprawiło, że zdecydował się Pan podzielić twórczością ze światem?

Grzegorz Noras: Ciekawość. Od wieku studenckiego namiętnie pisałem wiersze i teksty piosenek do kabaretu. Potem odkryłem teatr – zacząłem pisać skecze i dramaty. Uwielbiam każdy rodzaj literacki, a w życiu zawsze się znajdzie okres, w którym konkretny rodzaj literacki wydaje się bliższy. Na przykład, gdy dopadnie cię rozwód – poezja. Gdy zaczniesz osiągać sukcesy teatralne – musical. A jeśli masz już trochę dość ludzi – to powieść.

 

Co było dla Pana największą motywacją do napisania książki?

Główną motywacją była potrzeba podzielenia się z czytelnikami pomysłami, które po wielokroć sprawdziły się w moim życiu. Nad materiałem do pierwszej książki – czyli nad teorią osobowości – pracowałem przez 15 lat. Gdy materiał był gotowy, uznałem, że wydanie ksiązki może być zrealizowane dwutorowo: jako powieść i jako książka naukowa. I tak się stało. Często wydaję po dwie publikacje. 

 

Jak w Pana przypadku wygląda proces twórczy, jaki jest Pana „sposób na pisanie”? Czy ma Pan swoje rytuały, czy coś wyjątkowo pomaga, a coś przeszkadza?

Nie mam żadnych rytuałów. Jeśli pojawia się pomysł, to go realizuję i czekam na następny. I tak więcej książek napisałem, niż wydałem. Raczej działam pod wpływem impulsu, kreatywnie. To dotyczy powieści. Co do książek o tematyce psychologicznej i pedagogicznej, to praca nad nimi wymaga większego uporządkowania i skupienia. Segreguję wiedzę w pliki, układam w rozdziały i książki. Tu liczy się systematyczność.

 

Czy zdarza się, że dosięga Pana syndrom „białej kartki” i jak ewentualnie Pan sobie z nim radzi?

Przez całe życie miałem kilka zajęć, co na ogół pochłaniało mi 15 godzin na dobę. Syndrom "białej kartki" nigdy mnie nie dopadał. Zawsze miałem co robić. Pisanie nie było najważniejsze, często przebijała je praca z dziećmi i realizacja bieżących projektów zawodowych. Jeśli ma się zajęcie, dodatkowo dające satysfakcję, to taki syndrom nie jest problemem.

 

Gdzie szuka Pan inspiracji i pomysłów do książki? Czy pomocne są podpatrywanie rzeczywistości, rozmowy ze znajomymi?

Pomysły zawsze czerpię z życia, a raczej z żalu, że ludzie tak je marnują, nie wykorzystując jego wszystkich możliwości. Inspirują mnie doświadczenia życiowe. Książki nie powinny być zbyt twórcze, bo tracą wiarygodność.

 

Czy rozpoczynając pracę nad książką, wiedział Pan dokładnie, co się w niej znajdzie, czy też pomysły rodziły się w trakcie pisania?

Gdy zaczynam pisać, w myślach jest tylko cel, natomiast szczegóły nigdy nie zajmują mego umysłu. Trzeba dać mu szansę na swobodne pisanie, na twórczą kreację, a nie zamykać go we wcześniej nakreślonych ramach i odtwarzać. Pisanie to wolność, a nie zamykanie się w szablonach wcześniej ustalonych pomysłów.

 

Jaki jest Pana ulubiony sposób na doskonalenie warsztatu pisarskiego? Czy ma Pan konkretne ćwiczenia, sposoby, którymi mógłby Pan się podzielić z początkującymi pisarzami?

Pisać, jeśli jest oczywiście pomysł. Dotyczy to każdego rodzaju twórczości literackiej. Mogą to być nawet proste wierszyki. Można pisać opowiadania na dowolne tematy i wracać do nich po jakimś czasie. Trzeba ćwiczyć, trenować pisanie, bawić się językiem i szlifować swój warsztat, a jednocześnie wyrabiać w sobie pokorę, przyjmując też głosy krytyki. Poza tym oczywiście warto czytać jak najwięcej książek, poznawać dobrą literaturę, różne style, różnych autorów.

 

Po jakie gatunki literackie najchętniej Pan sięga? Kto jest Pana ulubionym pisarzem? Jaka jest Pana ulubiona książka i dlaczego jest dla Pana ważna?

Nie da się ukryć, że napisanie dobrego skeczu teatralnego, a potem też dobrze wykonanego, daje najwięcej satysfakcji (Czechow był dla mnie zawsze mistrzem w tego typu twórczości literackiej). Napisanie dobrego wiersza to też przyjemność, choć odbiorcę jest trudniej znaleźć. Natomiast za pomocą powieści staram się rozwiązać sprawy życiowe, które zawsze mnie zadziwiały. Udało mi się to zrobić. Tylko jak dotrzeć do większej liczby ludzi? Tu mistrzem zawsze był Dostojewski. Poza tym wydaję książki z pomysłami na twórcze lekcje. Robiłem to całe życie i wiem, jak to działa i jakie jest zapotrzebowanie na takie zajęcia. Nie chciałbym, by to zaginęło. A swoją drogą, jak porównywać lubianego przeze mnie Reymonta z uwielbianym Waligórskim?

 

Co przed decyzją o wydaniu książki wydawało się Panu najtrudniejsze w procesie wydawniczym i czy te wyobrażenia znalazły przełożenie w rzeczywistości?

Wydawnictwo ROZPISANI jest pod tym względem niezastąpione. Mam wszelką pomoc, a zaczyna się ona od mojej opiekunki pani Iwony Stachowicz. Jestem jej ogromnie wdzięczny za kierowanie mną przez cały proces wydawniczy.

 

Dlaczego zdecydował się Pan na wydanie książki w modelu self-publishing?

To jedyna forma wydania książek dla osób nieznanych.

 

Na jakim etapie wydania książki współpraca z Rozpisani.pl okazała się dla Pana najważniejsza?

Na każdym etapie była ważna.

 

Czy zajmował się Pan samodzielnie promocją swojej książki? Czy może Pan się podzielić z początkującymi pisarzami swoim doświadczeniem – jakie działania przyniosły najlepszy skutek?

Promocja książki to bardzo trudna sprawa. Po pierwsze trzeba mieć czas. Po drugie trzeba znaleźć miejsca do promocji. Po trzecie trzeba mieć na takie działania określone fundusze. To etap, który mnie dopiero czeka. Mam stronę internetową grzegorznoras.eu, ale jej efekty nie wydają się obecnie najlepsze. 

 

Co wydanie książki zmieniło w Pana życiu?

Na pewno uszczupliło moje oszczędności. Ważniejsze jest jednak to, że dało mi poczucie wartości w kolejnej dziedzinie życia twórczego. Poza tym czuję radość, że coś po sobie zostawię. Sztuk teatralnych po sobie nie zostawię, a szkoda. Tylko teksty. Dlatego je wydałem.

 

Czy pracuje Pan teraz nad nowym tytułem, czy może nam Pan uchylić rąbka tajemnicy?

Właśnie skończyłem pisanie książki ZAJĘCIA TWÓRCZE W PRZEDSZKOLU, która chodziła mi po głowie od kilku lat. Aktualnie pracuję nad książką JAK BYĆ POETĄ, w której zawarłem większość moich wierszy. A w dalszej perspektywie mam w planie kolejną powieść.

 

Gdyby mógł Pan udzielić jednej rady początkującemu pisarzowi myślącemu o wydaniu własnej książki, byłoby to…

Przede wszystkim nie zniechęcać się, cierpliwie pracować nad tekstem i próbować go wydać. Dla debiutantów najbardziej realną opcją jest self-publishing, dlatego dobrze jest zorganizować trochę pieniędzy na wydanie i promocję pierwszej książki. Ale dobrym pomysłem jest też wysyłanie swoich tekstów np. na konkursy literackie. Trzeba szukać swojej szansy. Poza tym warto się rozwijać wszechstronnie, bo aktywność literacka wymaga wielu talentów, a nuż uda się zostać nie pisarzem, a np. tłumaczem literatury.

 

O AUTORZE

Grzegorz Noras – nauczyciel poruszania się w świecie twórczości, instruktor teatralny, szef teatru Bezscenni, aktor, tekściarz, twórca i reżyser sztuk teatralnych, handlowiec, autor książek „Zajęcia twórcze w szkole cz.1 i cz. 2”, „Brydżyści”, „Zrozumieć osobowość”, „Życie optymalne, czyli traktat o rozstaniu”, „Jak prowadzić grupę teatralną” , „Skok w dorosłość’, „Pięć razy jeden”, „Mama”.

Więcej szczegółów na stronie http://www.grzegorznoras.eu/.

 

    

Rozpisani Azymut PWN IBUK Biblionetka iFormat Księgarnia PWN
Serwis ROZPISANI.PL jest częścią Grupy PWN i należy do Wydawnictwa Naukowego PWN S.A.
Wydawnictwo Naukowe PWN S.A., ul. G. Daimlera 2, 02-460 Warszawa, www.pwn.pl
Spółka zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy, XIV Wydział Gospodarczy, nr KRS 0000067444, kapitał zakładowy: 4 250 606,00 zł
© 2021 Grupa PWN S.A.


1.2.1.1399