Ikona Facebook
Strona główna > POZNAJ NASZYCH AUTORÓW – Dorota Raniszewska

POZNAJ NASZYCH AUTORÓW – Dorota Raniszewska
23.02.2021

Co sprawia, że pisarze chcą się podzielić swoją twórczością ze światem? Gdzie szukać pomysłów i inspiracji do napisania książki? Jak wygląda proces twórczy, co w nim pomaga, a co przeszkadza? Jak można poradzić sobie z syndromem „białej kartki”? Jakie są sprawdzone sposoby na doskonalenie warsztatu pisarskiego? Co wydaje się najtrudniejsze w procesie wydawniczym? Na te i inne pytania udzielili nam odpowiedzi autorzy, którzy wydali swoje książki z pomocą Rozpisani.pl.

Serię otwiera wywiad z Dorotą Raniszewską, akredytowanym coachem i mentorem, nauczycielką „Fotografii w Coachingu”. 

Dorota Raniszewska: Piszę od dawna. Na początku to były notatki z podróży. Zawsze na wakacje brałam ze sobą mały notes i codziennie opisywałam spostrzeżenia. Mam je do dzisiaj. Przez wiele lat pisałam też dzienniki, a od lipca 2011 roku blog fotograficzno-refleksyjny „jerozolimskie”. W tym roku będzie odchodził 10-lecie. Łączę fotografię i pisanie – to subtelny i malowniczy sposób nawiązywania kontaktu ze sobą i światem. W 2016 roku opublikowałam pierwszą książkę „JEDEN OBRAZ - WIELE SŁÓW”. Wiele myśli i refleksji kłębiło się w mojej głowie na temat tego, jak fotografia pomaga nawiązywać kontakt z samym sobą, prowadzić refleksyjny dialog, który wzbogaca wewnętrznie, rozwija duchowo, pozwala lepiej rozumieć świat, doceniać go, zobaczyć otaczające nas piękno i bogactwo. W kwietniu 2016 roku pojechałam na pustynię Negew. Mieszkaliśmy w szałasach na ziemi. Nie było wi-fi, bieżącej wody, światła elektrycznego. Było za to wielkie niebo, skały, piach. To było spotkanie z pustką, czystością, ciszą i przestrzenią, potęgą świata, ziemi i nieba. Nocą widziałam na niebie miliardy gwiazd. Nie mogłam spać. Pisałam. Oj, dużo wtedy ze mnie wypływało – wiersze, opisy, rysunki. Po powrocie do Warszawy obiecałam sobie, że nie będę tego pisania powstrzymywać. I napisałam książkę. We wrześniu 2016 roku ukazała się.

W przypadku obu książek motywacją jest intuicja, wewnętrzny głos, który każe napisać. Daje mi poczucie spełnienia i wolności. Przekazuję to, co zasługuje na wrażliwe zauważenie. W książce „JEDEN OBRAZ – WIELE SŁÓW” chodzi o zauważanie i docenianie świata dookoła nas, uważność na siebie i innych ludzi, potrzebę dialogu, akceptacji, współbrzmienia miedzy ludźmi.
W książce „Kobieta” chodzi o życie w zgodzie ze sobą, niezależność, integralność, o bycie wolną i świadomą swoich potrzeb kobietą. Sam impuls do jej napisania to był bunt przeciw stereotypom dotyczącym kobiecości.

Gromadzę na bieżąco różne notatki. Spisuję refleksje. Piszę codziennie, głównie co wieczór. Czasem w ciągu dnia. Myśli o tym, jak skomponować całość, zazwyczaj przesuwają się w głowie, jak chmury po niebie, przez długi czas. Aż któregoś dnia siadam i zaczynam składać wszystko w całość. Wtedy zaczyna się w pełni pisanie.

Wtedy po prostu nie piszę. Pisanie to przyjemność, radość, moment odświętny. Nie piszę na siłę. Nie zmuszam się. Kiedy mam pustkę w głowie, odkładam pisanie na lepszy moment.

Dużo rzeczy dookoła, ludzi, momentów mnie inspiruje, cały świat, a szczególnie przyroda. Wiele czerpię z mojej pracy i z rozmów z klientami. Kiedy oni mówią o sobie, ja często odnajduję się w ich opowieściach. Zauważam, jak to, co mówią, jest warte, aby opisać.

W przypadku obu książek nie wiedziałam, jak się rozwiną. Książki powstają w trakcie pisania. Wiele pomysłów rodzi się w trakcie. W pewnym sensie książkę odkrywa się w trakcie jej pisania.

Trzeba po prostu pisać. I czytać to, co się napisze, potem tekst upraszczać, dodawać lekkości, powietrza i przestrzeni między słowami, przepływu między zdaniami. Wszystko, co piszę, daję do czytania drugiej osobie. Warto mieć kogoś takiego, kto nas czyta jako pierwszy recenzent.

Pytam ex-męża. Jest dobrym krytykiem. I ma wspaniały talent literacki. Dużo czyta i pisze piękne wiersze. Choć szkoda, że tak rzadko.

Lubię poezję. Często czytam wiersze Szymborskiej. Lubię też bajecznie płynne powieści, które mają poezję w swojej narracji, jak „Pustynia” Le Clezio czy „Miłość w czasach zarazy” Marqueza.

Najtrudniejsze wydawało mi się, jak znaleźć wydawcę. Więc poprosiłam znajomego, który wydaje książki branżowe, o poradę. Spotkaliśmy się w kawiarni na Żoliborzu. To on mi powiedział o self-publishingu.

Idea self-publishingu spodobała mi się od razu, bo nie chciałam marnować czasu na szukanie wydawcy. To często odpersonalizowany proces. No i chciałam się książką zająć od początku do końca. Być w tym niezależna. Podejmować decyzje. Potem promować ją na rynku. Bo ukazanie się książki to jej narodziny. To dopiero początek. Cała przygoda zaczyna się dopiero wtedy, gdy książka już jest. Spotkania z ludźmi, opowiadanie o niej, promowanie jej. Sprawianie, aby książka się rozwijała.

Przy pierwszej książce nic nie wiedziałam, więc pomoc była mi potrzebna na etapie przygotowania składu i korekty oraz doprowadzenia do druku. Takie techniczne rzeczy. Dziś mam już doświadczenie i potrafię te rzeczy zrobić – wiem, że książka to nie tylko tekst. To też okładka, ilustracje, światło między liniami, marginesy, pomysły graficzne, rozmiar, to jak się ją trzyma w ręku. To także sposób, w jaki książka jest zapowiadana, kiedy wchodzi do księgarń. Oraz kontakt z czytelnikami. Chciałabym – żeby wydawnictwo było pomocne w promocji autorów i wpływało na widoczność książek, w wydaniu których uczestniczy. Nie chodzi mi o usługi marketingowe, które można kupić, ale o kreowanie inspirującej atmosfery wokół wydawców i czytelników. Książki tworzą przestrzeń między ludźmi – to przestrzeń wymiany, wspólnoty, więzi, rozwoju, duchowego bogactwa. Napisanie książki i dotarcie z nią do ludzi wymaga dużego nakładu pracy, stanowiącej zaangażowanie na rzecz innych ludzi, którzy się z książki czegoś uczą, dowiadują, przeżywają, wzbogacają. To akt hojności ze strony autora i otwartości ze strony czytelników. Nie da się tego zamknąć w czterech cyfrach „39,90” :-).

O swoje książce warto jest pisać, mówić znajomym, organizować spotkania. Dziś w wirtualnym świecie jest multum możliwości. Chciałabym poświęcać temu więcej czasu. Teraz moja pierwsza książka ukazała się w tłumaczeniu na język angielski i docieram z nią do różnych zakątków Ziemi.😊 To prawdziwa podróż dookoła świata, ale trzeba się w nią wybrać osobiście. Kontakt z czytelnikami jest wzmacniający dla autora.

W pewnym sensie zmieniło wszystko i dało kierunek mojemu zawodowemu życiu. Książki są łącznikami z innymi ludźmi. Dzięki nim poznałam wiele osób, przyjaciół, czytelników, klientów. Nadałam też wartość mojej oryginalnej myśli. To źródło satysfakcji – osobistej i zawodowej.

Tak, mam kilka zaczętych tematów na biurku. Na pewno najbardziej zaawansowana jest praca nad tematem rozwijania w sobie sił charakteru, uważności i różnych umiejętności społecznych dzięki fotografii. Jest o tyle pilna, że pod koniec 2020 roku wydałam autorską kolekcję fotografii pod nazwą „AHA – fotografie, które inspirują” w formie narzędzia do pracy w rozwoju interpersonalnym i intrapersonalnym. Nowa książka będzie kontynuacją pierwszej „JEDEN OBRAZ – WIELE SŁÓW” oraz „AHA™”. Mam też nadzieję, że kiedyś wydam album fotograficzny z poezją.

Zaplanować stały czas w kalendarzu na pracę nad książką. Praca nad książką, to nie tylko jej pisanie, ale myślenie o niej, szukanie inspiracji, projektowanie książki, oglądanie okładek, chodzenie po księgarniach.

 

Dorota Raniszewska – akredytowany coach i mentor,  nauczycielka „Fotografii w Coachingu”. 
W 2016 roku wydała swoją pierwszą książkę JEDEN OBRAZ 
WIELE SŁÓW. Fotografia w rozwoju osobistym, terapii i pracy wychowawczej. Zapis podróży własnej" pod patronatem merytorycznym International Coaching Federation. 
W 2018 roku ukazała się jej druga książka KOBIETA" pod pseudonimem literackim Eta Kobi. 
W 2021 roku książka JEDEN OBRAZ
  WIELE SŁÓW" została opublikowana w wersji anglojęzycznej. 

 

 

 

 

 

 

Więcej o Autorce: https://www.rozpisani.pl/dorota-raniszewska

 

Rozpisani Azymut PWN IBUK Biblionetka iFormat Księgarnia PWN
Serwis ROZPISANI.PL jest częścią Grupy PWN i należy do Wydawnictwa Naukowego PWN S.A.
Wydawnictwo Naukowe PWN S.A., ul. G. Daimlera 2, 02-460 Warszawa, www.pwn.pl
Spółka zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy, XIV Wydział Gospodarczy, nr KRS 0000067444, kapitał zakładowy: 4 250 606,00 zł
© 2021 Grupa PWN S.A.


1.2.1.1399