Ikona Facebook
Strona główna > Jak tłumaczyć RODO dzieciom?

Jak tłumaczyć RODO dzieciom?
10.12.2020

Kiedy w 2018 roku w naszym porządku prawnym zaczęło obowiązywać nowe Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE o ochronie danych (RODO), wszyscy administratorzy danych osobowych – w tym cały sektor administracji publicznej, instytucje, przedsiębiorcy – musieli dostosować swoją działalność związaną z przetwarzaniem danych osobowych do nowych obostrzeń. W przestrzeni publicznej ruszyła kampania informacyjna, setki szkoleń, publikacji, prezentacji – wszystko, aby poznać, zrozumieć i wdrożyć nowe przepisy w życie. RODO zwiększyło uprawnienia osób fizycznych. W ostatnich latach, w dużej mierze właśnie dzięki RODO, wzrosła świadomość społeczeństwa na temat prawa ochrony swoich danych i tym samym swojej prywatności.

Jednak śmiało można przyznać, że wiedzę o prawach i obowiązkach wynikających z RODO przyswoili w zdecydowanej większości ludzi dorośli. Tę lukę w edukacji społeczeństwa dostrzegł dr hab. inż. nauk o bezpieczeństwie Stanisław J.Rysz, autor książki Wyprawa po złote rodo". Bezpośrednią motywacją do napisania tej książki była osobista potrzeba, aby spisać swoje przemyślenia, oparte o wiedzę zawodową, dedykując tę opowieść najmłodszemu członkowi rodziny. 

 

OD AUTORA

Trzeba mieć świadomość, że dane osobowe i towarzyszące im rozporządzenia, ustawy, polityki i instrukcje są dla dzieci zupełnie nieinteresujące. Nic w tym nie ma takiego, co, z ich punktu widzenia, mogłoby skłaniać do poświęcania czasu, żeby o tym słuchać albo czytać, jeśli już czytać umieją.

Kiedy w marcu 2020 roku zostały wprowadzone pierwsze ograniczenia związane z epidemią COVID-19 wiele myślałem o dzieciach. Może dlatego, że niewiele wcześniej dotarła do mnie wiadomość, że zostanę dziadkiem. A to bardzo ważna wiadomość i wiele ze sobą wnosi w życie mężczyzny, męża i ojca. Zdałem sobie sprawę, że powinienem się przygotować do tego, żeby z moim wnuczęciem móc rozmawiać o tym, co mnie interesuje i czym się na co dzień zajmuję. I wtedy to do mnie dotarło – muszę się przygotować, spisać swoje przemyślenia tak, żebym mógł to mojemu wnuczęciu przekazać, przeczytać, wytłumaczyć…

I zacząłem pisać.

Na ten czas włączyłem w swoich myślach tryb podglądu dzieciństwa moich własnych dzieci, przypominałem sobie ich pomysły, co z nich wynikało i jak długo trzeba było potem sprzątać. Przypomniałem sobie całe grono ich koleżanek i kolegów i sytuacje, w których przy okazji zabawy odkrywali istotne dla nich prawa i zasady rządzące tym światem. Jak się do siebie zwracali, jak spierali, kłócili i po wszystkim godzili. Przeglądałem zdjęcia… To było jak przepastne archiwum, zasób treści i materiałów, z których mogłem czerpać bez końca. Widziałem z tej perspektywy także siebie, swoją żonę, przyjaciół i wiele innych osób, które towarzyszyły wzrastaniu naszych dzieci na podwórkach, placach zabaw, w przedszkolach i razem z nami w domu.

Nie będę ukrywać, że wiele z tych osób było inspiracją dla postaci występujących w treści mojej opowieści pt. „Wyprawa po złote rodo”.

To historia, która mogłaby się zdarzyć w prawie każdym domu, na prawie każdym podwórku i w prawie każdym przedszkolu. Dotyczy najzwyklejszych sytuacji, najzwyklejszych dzieci i ich najzwyklejszych rodziców, dziadków i opiekunów. Mogłaby się dziać tu i teraz…

Do współpracy zaprosiłem ilustratorkę, panią Esterę Nowak, która swoją zręcznością, talentem i wyobraźnią ożywiła opisane w opowieści zdarzenia, postacie i miejsca, w których dzieje się akcja opowieści.

Żeby mieć pewność, że moje starania mają sens, jeszcze przed publikacją przesłałem swoje dzieło do recenzji niekwestionowanego autorytetu w zakresie przetwarzania i ochrony danych osobowych, Pani dr Edyty Bielak-Jomaa (Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych VI kadencji,  2015–2018,  następnie do 2019 prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych).

Oto fragment przesłanej opinii:

 „Wyprawa po złote rodo” to bardzo udana lektura nie tylko dla dzieci, ale także dla dorosłych: rodziców, dziadków i nauczycieli. Książka, oprócz tego, że ma ciekawą fabułę i przyjemny sposób jej prezentowania – interesujący jest zwłaszcza sposób podzielenia materii nie na części czy rozdziały, a na „rodowskie motywy” – to opatrzona jest pięknymi rysunkami. Jej niezaprzeczalnym walorem jest to, że spełnia postulaty RODO: język przekazu jest jasny i prosty, zwłaszcza wówczas, gdy komunikat kierowany jest do dzieci.

Ciekawym rozwiązaniem jest także słowniczek pojęć i terminów związanych z ochroną danych osobowych będący częścią prezentowanej książeczki. Może być on bardzo pomocny, głównie dorosłym, w objaśnianiu zawiłości językowych i meandrów technicznych.”

 dr Edyta Bielak-Jomaa

O AUTORZE

Stanisław J.Rysz – dr hab. inż. nauk o bezpieczeństwie, praktyk i teoretyk w zakresie przetwarzania i ochrony danych osobowych oraz integracji systemów bezpieczeństwa i ochrony. Autor książek i artykułów naukowych z dziedziny zarządzania kryzysowego i bezpieczeństwa.

 

SERDECZNIE POLECAMY I ZAPRASZAMY DO LEKTURY!

Książkę można kupić m.in. w księgarni Wydawnictwa Naukowego PWN >> TUTAJ enlightened

 

Rozpisani Azymut PWN IBUK Biblionetka iFormat Księgarnia PWN
Serwis ROZPISANI.PL jest częścią Grupy PWN i należy do Wydawnictwa Naukowego PWN S.A.
Wydawnictwo Naukowe PWN S.A., ul. G. Daimlera 2, 02-460 Warszawa, www.pwn.pl
Spółka zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy, XIII Wydział Gospodarczy, nr KRS 0000067444, kapitał zakładowy: 4 250 606,00 zł
© 2021 Grupa PWN S.A.


1.2.1.1399